|
poniedziałek, 14 maja 2012
Ok kilku miesięcy mieszka u nas taki oto kot: Miki to młodziutki kot, ma niecały rok. Urodził się w brudnej, wilgotnej i zimnej piwnicy na osiedlu, na którym nie wszyscy lubią koty. Był jeszcze zupełnie malutki, gdy ciężko zachorował. Trafił do lecznicy razem z czarną siostrzyczką, której niestety nie udało się uratować. Mikusiowi groziła ślepota, ale na szczęście udało się uratować jego oczy. Pozostałością po chorobie jest tzw. zespół suchego oka, dlatego dwa razy dziennie Miki musi dostawać specjalne krople. Poza tym jest zupełnie zdrowy. To kot, który ma tysiąc pomysłów na minutę. Potrafi zapalać lampę, podnosić rolety, otwierać szafki :) Jest wielkim żarłokiem, a za gotowanego kurczaka oddałby życie. Lubi się bawić i przytulać. Ma naprawdę rewelacyjny charakter. Jest już wykastrowany. Czeka na dom, czeka i nie może się doczekać (: Chcesz go? Zadzwoń 507-095-639 Lub napisz: ewa.furtak@katowice.agora.pl
niedziela, 01 kwietnia 2012
Jest miła, młoda, dobrze wychowana, kochana i rozmruczana oraz towarzyska. Uwielbia być głaskana. Koci ideał po prostu. Co tu o niej więcej pisać, zdjęcie mówi samo za siebie. Fundacja Zmieńmy Los szuka dla niej bezpiecznego domu i troskliwego właściciela. Pralinka - bo tak ma na imię - jest wysterylizowana. Pozuje do zdjęcia właśnie w pooperacyjnym kubraczku zapobiegającym rozlizywaniu szwów na brzuszku. Kontakt w sprawie adopcji: tel. 507 681 442 adopcjazwierzaki@o2.pl
poniedziałek, 27 lutego 2012
"Życiorys" Mikiego jest smutny, tak ja życiorysy innych bezdomnych kotów. Miki urodził się w piwnicy na jednym z bielskich osiedli. Ledwo zdążył otworzyć oczy, poważnie zachorował. Miki i jego siostra trafili pod opiekę Fundacji Zmieńmy Los. Siostra Mikiego nie przeżyła, jemu w porę udało się pomóc. Trwa jednak walka o jego oczy. Miki jest już po operacji, najbliższe dni rozstrzygną co dalej. Miki szuka dobrego domu. Jest świetnym, wesołym kotem, uwielbia się bawić i rozrabiać. Trzeba mu zakrapiać kilka razy dziennie oczy. Mamy nadzieję, że uda się je jednak uratować. Kontakt w sprawie Mikiego: Tel. 796 554 438
wtorek, 31 stycznia 2012
Taka fajna kotka szuka dobrego domu. Ma około sześciu-siedmiu miesięcy, to jeszcze kocie dziecko. Pod kołami aut na bardzo ruchliwej bielskiej ulicy zginęła kotka i jedno z kociąt. Przeżyła tylko ta kicia dzięki temu, że była dokarmiana przez ludzi. Jednak stało się coś złego. Co? Nie wiadomo. Samochód, człowiek, pies... Na bezdomne koty na każdym kroku czyhają różne niebezpieczeństwa. Kicia miała zmasakrowaną łapkę. Trafiła do lecznicy. Z łapką jest już w porządku i kotka szuka domu. Chcesz ją? Zadzwoń 507-095-639
niedziela, 11 grudnia 2011
- Tak jak co roku zapraszamy do zakupu kalendarza na rok 2012. Cena kalendarza to 25,-pln za sztukę - zachęca Fundacja for Animals Tak piszą o sobie dalej: Nasza fundacja powstała pod koniec 2006 roku. Udało nam się znaleźć prawie tysiąc rodzin dla kotów i psów. Wysterylizowaliśmy też ponad 2,6 tys. kotów oraz kilkaset psów. Nie udałoby się to, gdyby nie pomoc ludzi dobrej woli. Wspomóc nas można np. kupując kalendarz. Aby go zamówić wyślij maila na adres: pini1@foranimals.org.pl ze swoimi danymi (imię i nazwisko oraz adres), a także ilością zamawianych sztuk. Następnie prześlij na konto PKO BP 02 1020 2313 0000 3102 0161 2043 kwotę za kalendarze oraz koszty wysyłki w tytule podając „kalendarz”. Dziękujemy!
Warto im pomóc. My na pewno kupimy taki kalendarz.
środa, 16 listopada 2011
Dzisiaj będzie o Fuksie, charakternym jamniku, który szuka nowego domu. Duzi mają sentyment do jamników, do rodzice Dużej mieli kiedyś właśnie jamnika, Korę. Kora wsławiła się tym, że pożarła cała świąteczną szarlotkę, zniszczyła wiele rzeczy w domu i zdarzało jej się nie wytrzymać do spaceru, ale mimo wielu wad była przeuroczym psiakiem. Żyła bardzo długo, zachorowała na bardzo złośliwego raka i trzeba było ją uśpić. A oto Fuksik:
Tak napisała o nim obecna opiekunka: A tak napisała o nim jego obecna opiekunka: ”Fuks jest czteroletnim jamnikiem, zdrowym, zaszczepionym, wykastrowanym. Standardowy, krótkowłosy. Drobnej budowy, na łapach i uszach ma dłuższą sierść. Waży około 12 kilogramów. Nie lubi kotów, psy (w większości) toleruje. Bywa uparty, czasem agresywny. Szuka właściciela, który od samego początku ustali hierarchię. Lubi długie spacery, jest towarzyski. Wyjątkowo cichy pies. Nie przepada za dziećmi. Potrzebuje nowego, ciepłego domu.” Kontakt w sprawie adopcji: 511 781 958.
niedziela, 23 października 2011
Mamy gościa. To prawie cały biały nieduży chłopak z czarnym ogonem jakby ukradzionym innemu kotu i kilkoma czarnymi łatkami. Na imię ma Murzyn. Zupełnie nieadekwatne do swojego wyglądu :) Broi, biega i cały czas gada. Pysk mu się normalnie nie zamyka. Non stop ma coś do powiedzenia. Murzyn ma jakieś pół roku i najgorsze wydarzenie w życiu domowego kocura, czyli kastrację, już za sobą. Jest miły, wesoły, kocha wszystkich Dużych. Może ktoś chce takiego faceta?
Chcesz go? Zadzwoń : 507-095-639
środa, 12 października 2011
Maciuś to mniej więcej ośmioletni kochany psiak, bardzo towarzyski i grzeczny - tak pisałem rok temu. Niestety, Maciuś zaginął. Sympatyczny psiak znalazł dom, ale okazało się, że jego nowi właściciele są uczuleni na psią sierść. Miał czekać u nich do chwili znalezienia nowego domu, ale zaginął... Stało się to w Bystrej koło Bielska-Białej. Bardzo prosimy o pomoc w poszukiwaniach. To pies po przejściach, zasługuje na to, żeby choć na starość zaznać trochę spokoju. Na zdjęciach Maciuś zarówno po strzyżeniu, jak i przed wizytą u fryzjera.
Kontakt: tel. 796 554 438, adopcje.bielsko@interia.pl.
poniedziałek, 19 września 2011
Stadko bezdomnych kotów w okolicy Żywca nie ma łatwego życia,. Nie wszystkim podoba się ich obecność. Od czasu do czasu ktoś je przegoni, nakrzyczy na nie, rzuci w nie kamieniem... Takie jest niestety życie bezdomnych kotów. Znalazł się ktoś, dla kogo ich los nie był obojętny. Pani, która je dokarmiała. Ale teraz już koty czekają na nią na próżno... Pani nie przychodzi, a one nie wiedzą, że już nigdy nie przyjdzie, nie pogłaszcze ich po głowach, nie nasypie im chrupek do miseczek, nie naleje wody. Bo pani ta właśnie umarła... Wypatruje jej na próżno dwumiesięczny Karolek:
I Pimpuś, czarny, piękny dorosły chłopak:
A także jeszcze dziesięć kotów.... Dramat. Fundacja Zmieńmy Los próbuje znaleźć im domy. Tutaj jest więcej informacji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=132980&p=7950694#p7950694
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Rudolf wygląda tak:
Sympatyczny, prawda? I bardzo smutny, bo niedawno dowiedział się, że spędzi na ziemi już bardzo mało czasu, bo umiera. Ma zaawansowaną chorobę nowotworową. Choćby na resztę życia bardzo chciałby mieć własnego człowieka. Nie zabierze mu wiele czasu, bo wreszcie pokona go choroba. - Rudolf akceptuje w pełni psy i koty, praktycznie ich nie zauważa. Widzi tylko człowieka. Może Ty jesteś w stanie pomóc Rudolfowi? kontakt w sprawie adopcji: |
Archiwum
Zakładki:
Kontakt
Warto zajrzeć
Cześć! Jestem kotem. Mam na imię Onyks. Chcesz dowiedzieć się więcej? Kliknij tutaj. |